Miedź ma działanie przeciwdrobnoustrojowe.

Dziś dobrze wiemy, co chroni każdego, kto ma styczność z miedzią przed zagrożeniem bakteryjnym. Otóż miedź ma doskonałe działanie przeciwdrobnoustrojowe. Zabija bakterie i wirusy, czasami nawet w ciągu kilku minut. Do drobnoustrojów, które miedź może łatwo pokonać, należą MRSA, bakterie gronkowcowe (nawet te odporne na antybiotyki), zjadliwe szczepy E. coli wywołujące choroby przenoszone przez żywność oraz koronawirusy - prawdopodobnie w tym także nowy szczep COVID-19.

Ma to istotne wskazania dla wykorzystania tego materiału: gdyby miedź była częściej stosowana w szpitalach, na obszarach o dużym natężeniu ruchu, gdzie wiele osób dotyka powierzchni tętniących życiem mikrobiologicznym, a nawet w systemach rur z wodą pitną, mogłaby odgrywać nieocenioną rolę w zdrowiu publicznym. Jednak na wielu obiektach wybiera się tworzywo sztuczne lub stal nierdzewną, w zależności od zastosowania. Wiele drobnoustrojów, które powodują choroby, może żyć na twardych powierzchniach przez okres do czterech lub pięciu dni. Kiedy dotykamy tych powierzchni, drobnoustroje mogą dostać się do naszego ciała przez nos, usta lub oczy i zarazić nas.

Bakterie i wirusy giną na powierzchniach miedzi. Kiedy drobnoustrój wyląduje na miedzianej powierzchni, miedź uwalnia jony, które są elektrycznie naładowanymi cząsteczkami. Jony miedzi przenikają przez błony zewnętrzne i niszczą całą komórkę, w tym wewnętrzne DNA lub RNA, dzięki czemu bakterie lub wirusy nie mutują i nie stają się oporne na miedź lub mogą przekazywać geny (jak w przypadku odporności na antybiotyki) na inne drobnoustroje. Ponadto badanie z 2015 r. Wykazało, że kolejny koronawirus (229E) nadal może zarazić ludzką komórkę płuc po pięciu dniach materiałami takimi jak teflon, ceramika, szkło, guma silikonowa i stal nierdzewna. Jednak koronawirus został szybko dezaktywowany na stopach miedzi.